Mapa odcinka ODRY

O nas
Historia
Członkowie
Kronika
IM Photo
Kontakt

Wydarzenia
Szpica Tour 2003
Szpica Tour 2011
Triathlon 2004
Triathlon 2007
Triathlon 2008
Spływ kajakowy
Spływ tratwą
Operacja "Szwedki"

Piłka nożna
Liga halowa
MKS II Gogolin
  Sezon 2003/2004
  Sezon 2004/2005
  Sezon 2005/2006

Żegluga
Odra 2011
Odra 2012
Rejs Gogolin – Berlin 2013

Archiwum
Turniej piłkarski

OFICJALNA STRONA MKS II GOGOLIN


stoją od lewej: Zbigniew Celta (prezes), Wojciech Nowogórski (trener), Arkadiusz Kopeć, Jacek Dobosz, Rafał Nowicki, Robert Zakrawacz, Rafał Nocoń, Mateusz Wrzeciono, Andrzej Pierskała
siedzą: Dominik Kaszura, Ryszard Cieślik, Dariusz Biela, Grzegorz Polewka, Damian Pach, Marcin Jaschkowitz
brak na zdjęciu: Maciej Lisicki, Andrzej Nesterowicz, Robert Galla, Tomasz Juraszek, Janusz Nowak

Linki do stron z aktualnymi (czasem) tabelami i informacjami o radosnym futbolu.
Serwis sportowy "Liga polska"
Serwis 90 minut
Strona klubowa MKS Gogolin


A oto dokumentacja sezonu Jesień '2004:

Nie chciało mi się.
Za to skończyliśmy jesień na pierwszym miejscu, z taką sama ilością punktów co LZS Obrowiec na miejscu drugim. Jest pięć drużyn z ochotą na awans, a między nami a piątą są tylko cztery punkty różnicy. Przegraiśmy jeden mecz: z Dąbrówką (tfu, tfu), zremisowaliśmy z Obrowcem 1:1 i z Koksownikiem Zdzieszowice też 1:1. Resztę rozjechaliśmy, chociaż np. Chorula i Żywocice stawiali opór.







A tak gramy na wiosnę 2005:

Niedziela 20.03.2005; godz. 14.00
MKS II Gogolin - LZS Dąbrówka   2-3
Dąbrówka (tfu, tfu) nas załatwiła. Jechaliśmy z nimi, ale strzelili jedną bramkę więcej. I nikt nie wie dlaczego. Ale forstopera nie było :)
To był pierwszy mecz w trochę nowym ustawieniu, więc może sie jeszcze rozegramy.
Bramki: Zakrawacz 2,



Niedziela 10.04.2005; godz. 15.00
MKS Gogolin - LZS Stradunia   6-2
Już wiadomo dlaczego z Dąbrówką przegraliśmy. Jesteśmy cieńcy. Kolesiom ze Straduni się primo nie chciało, drugie primo nie umieli, a trzecie primo jak im się dwa razy chciało to nam strzelili dwie. A my się męczylismy żeby im kopnąć sześć bramek, mimo że cały czas siedzieliśmy na ich połowie.
Jest jeszcze teoria, że to dlatego,że przed meczem robiliśmy sobie zdjęcie - podobno to przynosi pecha.
Bramki: Zakrawacz 4, Nowogórski 1, Kaszura 1



Niedziela 17.04.2005; godz. 15.00
LZS Żywocice - MKS Gogolin   4-3
Sędzia nas załatwił. A poza tym jesteśmy cieniarze, którzy wygrywając 3-0 w pierwszej połowie nie potrafią utrzymac wyniku.
No i sędzia nas załatwił.

Bramki: Dobosz 2, Zakrawacz 1
Komentarz w "Kurierze Krapkowickm"



Niedziela 24.04.2005; godz. 15.00
MKS Gogolin - LZS Racławiczki  4-0
Tak jakoś nijako. W zasadzie wygraliśmy, ale tak bez przekonania.
Rozwalili nam stopera i mieli strasznie durnych kibiców. Nasi też nas nie chwalili, więc nie było łatwo rozróżnić kto za kim kibicuje. Prezes miał urodziny i zaprosił "wszystkich którzy uważali że grali dobrze" do knajpy. Siedział sam.

Bramki: Zakrawacz 2, Kaszura 1, Jaschkowitz 1



Niedziela 30.04.2005; godz. 16.00
LZS Kamionek - MKS Gogolin   0-5
Chcieli nas wyrolować i przełozyli mecz na sobotę - ale jakoś się zmobilizowaliśmy i rąbnęliśmy im 5. Do przerwy graliśmy pod górkę i było tylko 1-0, ale potem poleciało.
W sumie to nic się nie działo, nawet Hanzik był jakiś taki przygaszony.

Bramki: Jaschowitz 1, Nowogórski 1, Kaszura 2, Nesterowicz 1



Niedziela 03.05.2005; godz. 16.00
LZS Strzeleczki - MKS Gogolin  1-4
Mecz zaległy z 03.04.2005.
Strzelili jedbną na początku po fatalnym błędzie i tak zostało do przerwy. Potem na szczęście coś tam wpadło i zasłużenie wygraliśmy.

Bramki: Nesterowicz 1, Zakrawacz 2, Pierskała 1



Niedziela 08.05.2005; godz. 16.00
MKS Gogolin - LZS Nowy Dwór  
Mecz przełożony, najprawdopodobniej na 29.05.2005
Bramki:



Niedziela 14.05.2005; godz. 16.00
LZS Obrowiec - MKS Gogolin   1-2
Ale się działo. Mecze na szczycie wywołują zawsze masę emocji, ale to w dodatku były gminne derby.
Chyba z powodu idiotycznej i całkiem błędnej opinii, jakoby grali u nas czwartoligowcy, Obrowiec przełozył mecz na sobotę, na tę samą godzinę w której grała pierwsza drużyna.
No i przekombinowali. Gdyby zostało na niedzieli - nie mielibyśmy dwóch podstawowych zawodników, a tak przyjechaliśmy prawie optymalnym składem.
Straciliśmy bramkę po fatalnym błędzie bramkarza, z rzutu wolnego. Wyrównaliśmy z karnego i walka była o każdy metr boiska aż do końca. Załatwił ich rajdem po linii ich były zawodnik, który specjalnie na ten jeden rajd przyjechał z armii. Z linii końcowej wycofał do napastnika, który przypieprzył z kilku metrów, że mało siatki nie urwał. W ostatniej sekundzie doliczonego czasu. Trochę mi ich szkoda było. Pewnie im kiełbaski po meczu nie smakowały :)
Ale była fajna walka. Wszyscy schodzili na czworakach.

Bramki: Zakrawacz 2


Komentarz w "Kurierze Krapkowickm"





Niedziela 22.05.2005; godz. 16.00
MKS Gogolin - LZS Chorula  1-0
Po ciężkich bojach udało nam się strzelić jedną wymęczoną bramkę. Dobre i to, ale wychodzą braki treningów. Jesteśmy cały czas lepsi, siedzimy na ich połowie, ale jak przeciwnik się wszystkimi zawodnikami broni, to atak pozycyjny to nie są rurki z kremem.
Bramki: Zakrawacz 1



Niedziela 29.05.2005; godz. 16.00
MKS Gogolin - LZS Nowy Dwór  3-0 v.o.
Mieliśmy grać przełożony mecz, ale chłopaki w takim upale nie chcieli chyba grać i nie przyjechali. Pojechaliśmy wiec zobaczyć mecz na szczycie do Obrowca, który grał z Koksownikiem. Jak na taki upał to był to całkiem niezły mecz, ale i tak najbardziej podobała mi się taka jedna blondyna w niebieskiej bluzce. Poza tym Obrowiec wygrał 1-0.




Niedziela 05.06.2005; godz. 16.00
Korona Krępna - MKS Gogolin  2-6
Pojechaliśmy z nimi.Na początku całkiem nieźle, ale w drugiej połowie mieliśmy festiwal niewykorzystanych okazji, bo nasze rozgrywające gwiazdy próbowały skonstruować akcję jak w podręcznikach trenerskich napisali, wiec zamiast długich piłek na napastników były podania wzdłuż boiska i dobre rady wszystkich dla wszystkich. Zawodnicy z Krępnej chyba nie czytają podręczników trenerskich, więc gole strzelali nam żywiołowo. Obie stracone bramki po głupich błędach.
Bramki: Zakrawacz 2, Nesterowicz 1, Dobosz 1, Cieślik 1, NN 1



Niedziela 12.06.2005; godz. 16.00
MKS Gogolin - Koksownik Zdzieszowice  1-2
Szybki mecz, my jeszcze z teoretycznymi szansami na awans. Koksownik ma ten sam problem co my: jest kilku grajków którzy mają pojęcie, pomysł jest, ale wykonanie do kitu. Ale jak na nas to wystarczyło. W drugiej połowie nas zabiegali i pozamiatali. Ale to porządna drużyna, mimo że ma strasznie durnych kibiców. No i nasz stoper i ich napastnik chyba czują do siebie miętę. :)
Skonczyliśmy na trzecim miejscu tabeli i spotkamy się w podobnym składzie na jesieni. Miało byc tak fajnie, a wyszło jak zawsze..

Bramki: Zakrawacz 1






[Historia]  [Członkowie]  [Kronika]  [Galeria]  [Kontakt]  [Turniej piłkarski]  [Szpica Tour]  [Triathlon] [Spływ kajakowy]  [Spływ tratwą]  [Liga halowa]  [MKS II Gogolin]  [Archiwum]
 www.punkt.pl