Mapa odcinka ODRY

O nas
Historia
Członkowie
Kronika
IM Photo
Kontakt

Wydarzenia
Szpica Tour 2003
Szpica Tour 2011
Triathlon 2004
Triathlon 2007
Triathlon 2008
Spływ kajakowy
Spływ tratwą
Operacja "Szwedki"

Piłka nożna
Liga halowa
MKS II Gogolin

Żegluga
Odra 2011
Odra 2012
Rejs Gogolin – Berlin 2013

Archiwum
Turniej piłkarski

Pływadła 2004


PUB EURO 24-25 maja 13 członków Towarzystwa wzięło udział w spływie pływadeł, organizowanym  na  Odrze  przez  starostwa  raciborskie  i  kędzierzyńsko - kozielskie. Ponieważ nikt z okolicy nie brał udziału w imprezie, Towarzystwu Sportowemu przypadł zaszczyt reprezentowania nie tylko Gogolina, ale także całego powiatu krapkowickiego.
Pomysł zatwierdzono na wyjazdowym posiedzeniu Zarządu w pewnym ludowym klubie we wsi Jasiona. Opracowanie założeń konstrukcyjnych tratwy zajęło ok. 3 miesięcy, a sama budowa 2 tygodnie. Jak się niebawem okazało, było to o co najmniej miesiąc oraz kilka posiedzeń biura konstrukcyjnego za mało.
WÓZ DRABINIASTY - ZWYCIĘZCZ W 2002 ROKU Już w czasie wodowania w Raciborzu okręt wywołał ogromne zainteresowanie publiczności oraz popłoch wśród konkurentów. Rozmiarami oraz finezją wykonania przewyższał wszystko, co do tej pory pływało lub próbowało pływać po górnej Odrze.
Nazywał się ORP "Janina", a przedstawiał bar "Pub Europa" (nieżyczliwi mówią, że z czasem zawężają nam się horyzonty, ale to nieprawda). Było wszystko, co powinno być w nowoczesnym lokalu: bar, stoliki, muzyka, drewniana toaleta (bardzo praktyczna). Miała być nawet rurka, ale po wielkiej awanturze w końcu jej nie było.
Wkrótce po starcie wady konstrukcyjne wyszły z całą jaskrawością. Bar nie potrafił się zdecydować, gdzie jest dziób, a gdzie burta i przez większą część drogi, mimo wysiłków sternika, wypróbowywał wszystkie możliwe warianty.
Po kilku kilometrach okazało się, że spływ może być bardzo przyjemny, z krzaków na zakrętach chętnie wyciągali nas strażacy, a wolne tempo miało tę zaletę, że wszyscy nas wyprzedzali i poznaliśmy praktycznie wszystkie załogi.
Nieszczęścia zaczęły się od kraksy z promem. Nie zadziałały hamulce i trochę nas sponiewierało. Natomiast nocleg wypadł bardzo przyjemnie, tańce się udały, zdjęcia też (nie będą udostępnione).
ZWYCIĘZCA ZAWODÓW Następnego dnia wyruszyliśmy tak wcześnie, jak tylko się dało, ale po dwóch zakrętach i tak byliśmy ostatni.
Krótko po południu mieliśmy katastrofę - coś rąbnęło z hukiem i wyprzedziły nas nasze własne beczki.
Według oficjalnej wersji rąbnęliśmy w mieliznę i wyrwało beczki z dna, ale kapitan przysięga, że słyszał "Torpedo einz - feuer!". Czytał w jakiejś książce, że wielkie okręty na końcu konwoju to najłatwiejszy cel - i to by się zgadzało.
ORP Janina - cześć jego pamięci!


A tutaj kilka zdjęć które można pokazać. Nienajlepszej jakości, ale skaner był tani:)).





Pływadła 2005
Opis w "Kurierze Krapkowickim"





[Historia]  [Członkowie]  [Kronika]  [Galeria]  [Kontakt]  [Turniej piłkarski]  [Szpica Tour]  [Triathlon] [Spływ kajakowy]  [Spływ tratwą]  [Liga halowa]  [MKS II Gogolin]  [Archiwum]
 www.punkt.pl