Mapa odcinka ODRY

O nas
Historia
Członkowie
Kronika
IM Photo
Kontakt

Wydarzenia
Szpica Tour 2003
Szpica Tour 2011
Triathlon 2004
Triathlon 2007
Triathlon 2008
Spływ kajakowy
Spływ tratwą
Operacja "Szwedki"

Piłka nożna
Liga halowa
MKS II Gogolin
  Sezon 2003/2004
  Sezon 2004/2005
  Sezon 2005/2006

Żegluga
Odra 2011
Odra 2012
Rejs Gogolin – Berlin 2013

Archiwum
Turniej piłkarski

A oto dokumentacja sezonu Jesień '2003:

Niedziela 17.08.2003; godz. 16.00
LZS Rogów Op. - MKS II Gogolin  1-6
Pierwszy mecz i chyba było dobrze. Na początku się nas nie bali, ale potem już tak.
Straszne klepisko - przez 10 min równaliśmy kretowiny

Bramki: Zakrawacz 2, Moik 2, Kaszura 1, Cieślik 1

Niedziela 24.08.2003; godz. 16.00
MKS II Gogolin - Unia Otmęt Krapkowice  0-1
Jakoś tak wyszło:)))



Niedziela 31.08.2003; godz. 16.00
LZS Dąbrówka Górna - MKS II Gogolin  2-5
Sędzia nie dojechał i gwizdał jakiś koleś. I tak ich pogoniliśmy.
Bramki: Wczesny 1, Zakrawacz 3, Juraszek 1



Niedziela 07.09.2003; godz. 16.00
MKS II Gogolin - LKS Strzeleczki  8-1
No trochę lepsi byliśmy. Kolesiom ciągle coś przeszkadzało i gadali zamiast grać. Pod koniec meczu sędzia jednego wykartkował za pysk.
Bramki: Galla 2, Pojasek 1, Kaszura 1, Wczesny 1, Zakrawacz 2., Nowogórski 1

Niedziela 14.09.2003; godz. 16.00
LZS Stradunia - MKS II Gogolin  1-1
W ogóle nie szło. Im też nie specjalnie, ale mogło się skończyć gorzej.
Znowu nie było sędziego, trzeba chyba zrobić koło tego jakąś zadymę.

Bramki: Cieślik 1,

Niedziela 21.09.2003; godz. 16.00
MKS II Gogolin - LZS Kamionek  12-0
Czapki z głów za waleczność dla Kamionka. Zaczęli w ośmiu, skończyli w 10, ale się nie poddawali. Zrobili kilka akcji, w jednej rozwalili nawet naszemu bramkarzowi łuk brwiowy.
Przydałoby się żeby ktoś tam zrobił porządek z tzw. działaczami. Od kilku sezonów klub jest dostarczycielem punktów dla reszty ligi.
Jesteśmy na drugim miejscu w tabeli, z jednym punktem straty do lidera - Otmętu Krapkowice.
Znowu robili nam zdjęcia i dzięki temu jest fotoreportaż. Jesteśmy chyba częściej fotografowani niż Real Madryt.
Bramki: Zakrawacz 5, Nowogórski 2, Kaszura 2, Galla 1, Mrocheń 1, Moik 1,



Niedziela 28.09.2003; godz. 16.00
LZS Żywocice - MKS II Gogolin  1-3
Pierwszy raz były na meczu chearleaderki. Miały chyba po 2 lata ale zawsze
Bramki: Cieślik 1, Zakrawacz 2,

Niedziela 05.10.2003; godz. 15.00
MKS II Gogolin- LZS Racławiczki  8-0
Nudno sie panie robi.
Bramki: Kaszura 3, Cieślik 1, Zakrawacz 2, Wczesny 2,



Niedziela 12.10.2003; godz. 15.00
LZS Nowy Dwór - MKS II Gogolin  0-7
Nie ma o czym pisać.
Bramki: Cieślik 2, Zakrawacz 1, Wczesny 3, Dobosz 1,

Niedziela 19.10.2003; godz. 15.00
MKS II Gogolin - LZS Obrowiec  1-1
Ups :)
Bramka: Wczesny 1,

Niedziela 26.10.2003; godz. 13.00
LZS Chorula - MKS II Gogolin  3-2
Ups :) Ups:) Piętnaście minut przed końcem było jeszcze 2:0 do przodu.
Ale: najlepsi obrońcy byli w szkole, a w sobote Kasia miała urodziny.

Bramki: Zakrawacz 2,

Niedziela 2.11.2003; godz. 13.00
LZS Krępna - MKS II Gogolin  3-1
(piiip), (piiip), (piiip) ... mać, (....), (piiip), a niech to (piiip) strzeli, (piiip) mać,
Bramka: Cieślik 1,

Niedziela 9.11.2003; godz. 13.00
MKS II Gogolin - Górnik Januszkowice  2-3
Już nie pamiętam jak to jest, jak sie wygra jakiś mecz. Ale za to jakie przyjęcie na koniec było......
Bramki: Cieślik 2,
I to na szczęście w tej rundzie byłoby wszystko. Skończyliśmy na czwartym miejscu tabeli, zdobyliśmy 23 punkty, mamy 12 punktów straty do lidera.
Strzeliliśmy 52, a straciliśmy 17 bramek. A w marcu pewnie zaczniemy od nowa, chociaż pewnie w trochę innym składzie bo trener coś kombinuje.
Zaraz po zgrupowaniu w Jarnołtówku nasza sterana drużyna weteranów przechodzi na halę w Otmęcie. Tam to dopiero dostaniemy baty, ale przynajmniej nie będzie padać.
Jak ktoś lubi się pośmiać, to gdzieś na górze jest link.





A tak graliśmy na wiosnę 2004:

Niedziela 21.03.2004; godz. 14.00
MKS II Gogolin - LZS Rogów Op.   4-1
Jak na początek nie było najgorzej. Do przerwy bez bramek, a potem się posypało.
Bramki: Cieślik 2, Zakrawacz 1, Juraszek 1

Niedziela 28.03.2004; godz. 14.00
Unia Otmęt Krapkowice - MKS II Gogolin   4-0
Sędzia nas załatwił. Dwie czerwone i nieuznanie trzech bramek to całkiem nieźle.

Niedziela 04.04.2004; godz. 15.00
MKS II Gogolin - LZS Dąbrówka   2-1
Mogło być lepiej - strzeliliśmy na początku dwie, a potem stanęło i była szarpanina do końca. Dąbrówka jest lekko w tyle za nami, więc powinno być lepiej. Ale może jeszcze będzie.
Bramki: Cieślik 2,

Niedziela 18.04.2004; godz. 15.00
LZS Strzeleczki - MKS II Gogolin   0-6
Bum, bum, bum. Bardzo ładny mecz, mało kto się nabiegał. Oni też nie za bardzo, ale jak zwykle dużo gadali. Przy takiej pogodzie sport to sama przyjemnosć.
Bramki: Zakrawacz 2, Lisicki 1, Moik 2, Nowogórski 1,

Niedziela 25.04.2004; godz. 15.00
MKS II Gogolin - LZS Stradunia   6-2
Wstyd. Wstyd. Wstyd. Chłopaki grali w dziesiątkę, a mimo to do 75 min. było 2-2. Potem na szczęście trenerowi znudziło sie wrzeszczeć z ławy, wszedł na zmianę i strzeliliśmy 4 piękne bramki. Trener jest wielki.
Bramki: Cieślik 2, Lisicki 1, Kaszura 1, Zakrawacz 1, Nowogórski 1,

Niedziela 02.05.2004; godz. 16.00
LZS Kamionek - MKS II Gogolin    2-3
Mecz rozegrany został na naszą prośbę 2 czerwca. Na jesieni wygraliśmy z nimi 12-0, a teraz wymęczone 3-2. Na usprawieliwienie mamy tylko tyle, że druga bramka dla Kamionka padła z czystego spalonego (3 zawodników - każdy po 5 metrów). Znowu sędzia nas załatwił. Graliśmy juniorami którzy nie za dobrze sobie radzili. Nie mogli pograć sobie klepką na kretowinach, itd. Bramki musieli strzelać weterani z obrony.
Bramki: Moik 1, Kaszura 1, Nowogórski 1,


Niedziela 09.05.2004; godz. 16.00
MKS II Gogolin - LZS Żywocice   6-2
No. Najładniejszą bramkę strzelił nasz stoper: na pełnym gazie przez pół boiska, dostał fantastyczne dośrodkowanie, przyłożył głowę i łup w samo okno. Bramkarz tylko ręką machnął. Niestety to był nasz bramkarz i nasza bramka. A wcześniej tylko raz się przedarli i strzelili na 1-1. Kibiców było więcej niż na meczu IV ligi. No i IV liga przegrała a my wręcz przeciwnie.
Jesteśmy na 5 miejscu tabeli, chyba bez większych szans na dogonienie lidera.

Bramki: Kaszura 1, Zakrawacz 3, Nowogórski 2,

Niedziela 16.05.2004; godz. 16.00
LZS Racławiczki - MKS II Gogolin   2-1
Znowu sędzia nas nie lubił. Wszyscy na komuniach, a on wyrzuca nam uzupełnienia z boiska. Że niby niezarejestrowani. Skąd ten frajer się urwał?
Bramka: Dobosz 1,

Niedziela 23.05.2004; godz. 16.00
MKS II Gogolin - LZS Nowy Dwór   14-0
Chyba im się nie chciało.
Bramki: Kto to wie? Tylko sędzia coś liczył.

Niedziela 29.05.2004; godz. 16.00
LZS Obrowiec - MKS II Gogolin   2-1
Bardzo wyrównany i ciekawy mecz. Są w tabeli przed nami i udowodnili że nieprzypadkowo. Zwycięska bramka padła w ostatniej minucie z rzutu karnego, więc równie dobrze mógł być remis.
Bramka: Lisicki 1

Niedziela 06.06.2004; godz. 16.00
MKS II Gogolin - LZS Chorula   3-0
Miłe przyjacielskie derby. Oni się szykowali na nas, my na nich, no ale my byliśmy o trzy gole lepsi. Mecz się ustawił bramką na samym początku, potem oni musieli, a my mogliśmy strzelić. Mamy najwięcej strzelonych goli w lidze (102), setnego strzelił w drugiej minucie tego meczu Mateusz Romanek. To jego pierwszy mecz u nas, a że nie ma jeszcze 18 lat więc nic nie postawił, ale postawiliśmy sobie sami :)).
Bramki: Romanek 1, Nowogórski 1, Moik 1,

Niedziela 13.06.2004; godz. 16.00
MKS II Gogolin - LZS Krępna   4-1
Mecz na bardzo dobrym poziomie (w końcu dwie drużyny z góry tabeli). Ale mieliśmy dobrą pakę, paru juniorków biegało jak wariaci, kilku steranych weteranów ich rozstawiało po boisku, no i było dobrze. Głównie zresztą załatwił ich nasz tymczasowy stoper (prezes Towarzystwa) komentując zagrania przeciwników i używając przy tym dużo trudnych wyrazów (np. syndrom, klasyfikacja, ubezwłasnowolnienie), co ich zupełnie wyprowadzało z równowagi.
Bramki: Lisicki 1, Kaszura 1, Cieślik 2

Niedziela 20.06.2004; godz. 16.00
Koksownik Zdzieszowice - MKS II Gogolin   1-2
Przystępowaliśmy do tego pojedynku lekko niespokojni: w rundzie jesiennej rozklepali nas 3:2 i wiele wskazywało że teraz będzie podobnie. W dodatku trener miał w sobotę urodziny i robił je trzy dni w Turawie. Mieliśm na szczeście kilku rezerwowych juniorów, więc miał kto grać, bo od steranych weteranów śmierdziało wódą tak, że w szatni na szybach się spirytus skraplał. Na szczęście w drugiej połowie się rozpadało i gra stała się troche przypadkowa. Strzelili nam gola z niesłusznie podyktowanego karnego, ale za to pod koniec meczu powinni byli dostać następnego. Ich napastnik zaliczył fantastyczną kosę na piątym metrze, ale sędzia był z tych co biegają po kółku na środku boiska i z daleka nie widział. Za tydzień mamy powtórkę - przypadkowo gramy razem następną rundę pucharu Polski.
Bramki: Zakrawacz 1, Lisicki 1,




PUCHAR POLSKI

Czwartek 10.06.2004; godz. 16.00
LZS Walce - MKS II Gogolin   4-2
Mieliśmy to przegrać, bo po co komu gra w pucharach, ale zwycięstwo samo weszło nam w ręce. Walce to A-klasowa drużyna, więc teoretycznie jechaliśmy żeby dostać baty, ale bramki starciliśmy tylko przypadkiem, kiedy wygrywaliśmy 4-0 i nikomu już się nie chciało. 20 minut przed końcem zaczęło się gradobicie i sędza przerwał mecz.




[Historia]  [Członkowie]  [Kronika]  [Galeria]  [Kontakt]  [Turniej piłkarski]  [Szpica Tour]  [Triathlon] [Spływ kajakowy]  [Spływ tratwą]  [Liga halowa]  [MKS II Gogolin]  [Archiwum]
 www.punkt.pl